Jak Pana zdaniem zmienił się rynek oraz sytuacja Państwa firmy w trakcie pandemii? 

Z całą pewnością pandemia mocno wpłynęła nie tylko na naszą psychikę, lecz także kondycję ekonomiczną oraz dynamikę zdarzeń w poligrafii. Na pewno da się zauważyć, że są takie segmenty rynku, które sobie poradziły i będą radzić sobie w przyszłości – mam na myśli „strategiczne” branże, takie jak chociażby branża opakowań miękkich i twardych.

Okładka wydania 01/2021

Trudno stwierdzić czy faktycznie im się powodzi, jednak z pewnością jest to część rynku, która nie traci. Jest to także dobry czas dla wszystkich, którzy potrafią wykazać się kreatywnością i innowacyjnością.

Ci, którzy potrafią to wykorzystać, ugruntowują swoją pozycję jeszcze mocniej. Rynek potrzebuje nowości – dotyczy to zwłaszcza rynku opakowań.

Słynny slogan mówiący o tym, że „kupujemy poprzez opakowanie” jest bardzo prawdziwy. Można by się spierać, czy jest to zadaniem branży poligraficznej, która jest tak naprawdę działalnością wytwórczą i usługową.

Jednak na rynku istnieją firmy stawiające na innowację. W Polsce także jest ich niemało. Nawet niewielkie drukarnie mają ciekawe pomysły. Niektórzy bardzo umiejętnie skorzystali z dotacji unijnych, dzięki czemu powstały ciekawe centra innowacyjno-wdrożeniowe, a wszystko to procentuje… więcej na łamach czasopisma Świat Poligrafii Professional.