Co istotne w kontekście tych drugich, są one w pełni zautomatyzowane, zarówno na etapie nakładania, składania i klejenia opakowań, jak i przygotowania ich do transportu, co oznacza ich zintegrowanie z całym systemem magazynowo-logistycznym. Swego rodzaju „wisienką na torcie” jest dostarczona w tym roku maszyna RotaJET, bazująca na technologiach konwencjonalnej i cyfrowej.
Wspomniał Pan, że m.in. te inwestycje czynią z MMP Neupack najnowocześniejszą drukarnię w ramach grupy. A jak maszyny Rapida i inne urządzenia do postpressu przekładają się na wydajność realizowanej produkcji?
W roku 2022 na maszynach Rapida zadrukowaliśmy 189 mln arkuszy w formacie B0, w którym się specjalizujemy i który jest optymalny z punktu widzenia realizowanej tu produkcji opakowań z tektury litej i falistej. To efekt wielu czynników wcześniej już przeze mnie wymienionych, wśród których nowoczesne maszyny są rzecz jasna jednym z kluczowych. Nie da się ukryć, że dla każdej z kupowanych przez nas maszyn jesteśmy „bezlitośni”, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Pracują one w cyklu 24/7 i są dedykowane produkcji wysokonakładowej, więc przy tej okazji śrubowane są przez nas kolejne rekordy produktywności. W tym roku na jednej z nowo zakupionych maszyn Rapida 145 udało nam się wydrukować dokładnie 402 tys. 700 arkuszy w ciągu 24 godzin, co daje wydajność rzędu 16,779 ark./h. Biorąc pod uwagę nominalną prędkość tego modelu, jest to znakomity wynik, będący połączeniem nowoczesności samego urządzenia i doświadczenia zespołu obsługujących go operatorów.
Wydaje się, że w kontekście tak znakomitych wyników i zachowania stabilnej produkcji równie z kluczowe jest odpowiednie serwisowanie maszyn celem utrzymania ich w ruchu.
Oczywiście – ta kwestia była jedną z kluczowych, jakie podnieśliśmy podczas wspomnianego przeze mnie spotkania – z dzisiejszego punktu widzenia – strategicznego. Nowe maszyny są rzecz jasna wspaniałą rzeczą dla każdej rozwijającej się drukarni, lecz zapewnienie ciągłości ich pracy, dostępność techników serwisowych i czas ich reakcji czy sprawna dostawa niezbędnej części stają się równie istotne. Zwłaszcza przy takiej mnogości sprzętu drukującego i wykańczającego jak w naszym przypadku. Tu lokalny oddział Koenig & Bauer, przy aktywnym wsparciu centrali, stają na wysokości zdania, dając nam poczucie bezpieczeństwa i pewność, że możemy podejmować się nawet najbardziej wymagających zadań.
Jak ta część współpracy wygląda w praktyce?
Jesteśmy zwolennikami polityki „preventive maintenance”. Stoimy na stanowisku, że lepiej zapobiegać niż rozwiązywać zaistniałe problemy, więc w ramach kompleksowej współpracy mamy zagwarantowane doroczne, pełne serwisy maszyn Rapida i Omega pracujących w naszej firmie. Każda z nich raz w roku jest poddawana bardzo drobiazgowej inspekcji przez techników Koenig & Bauer (CEE). Niezbędne elementy są wymieniane, a na koniec tworzony jest raport, który nie tylko daje nam wiedzę o aktualnym stanie maszyny, ale też pozwala – z wyprzedzeniem – przewidzieć jaka jej część może wymagać wymiany bądź naprawy.








