Dziesięć zleceń, 25 wariantów produktowych (SKU) i 873 tys. gotowych etykiet w ciągu ośmiu godzin. Taki wynik Mark Andy uzyskał w teście maszyny Digital Series HD HighSpeed 1200 przed targami LOUPE Americas 2026 w Chicago. Próbę zaplanowano jako symulację zmiany produkcyjnej z obsługą jednego operatora.
Biały poddruk we flekso, warianty w cyfrze
W teście dwa zespoły fleksograficzne umieszczone przed modułem cyfrowym nanosiły biel. Moduł inkjetowy UV drukował w CMYK oraz w dwóch kolorach dodatkowych: pomarańczowym i fioletowym (CMYKOV). Maszyna podczas druku osiągała 146 m/min przy rozdzielczości 1200 dpi. Uszlachetnianie i dalsza obróbka odbywały się w tym samym przebiegu. Na realizację całego pakietu zleceń zużyto 40 605 metrów bieżących podłoża.
Taki podział pracy pozwala zmieniać grafikę drukowaną cyfrowo bez wymiany form fleksograficznych, o ile biały poddruk pozostaje wspólny dla kolejnych wersji. Jeżeli wraz z grafiką zmienia się układ bieli, trzeba uwzględnić także przezbrojenie zespołów fleksograficznych. Znaczenie ma więc to, które elementy projektu zmieniają się między wariantami.
Komentarz redakcyjny PRINTNEWS
Po rozłożeniu wyniku na osiem godzin otrzymujemy średnio około 109 tys. gotowych etykiet na godzinę. W tym przypadku to ciekawsza liczba niż katalogowe 146 m/min, bo obejmuje całą próbę, w tym przejścia między zleceniami i obróbkę w linii. Sama liczba etykiet zależy jednak od ich formatu i układu na wstędze. Na tej samej długości podłoża zmieści się znacznie więcej małych etykiet niż dużych.
Najciekawsze pytanie dla drukarni brzmi, ile czasu hybryda pozwoli odzyskać przy jej własnym zestawie prac. Jeśli kilka wersji różni się grafiką, ale ma wspólny poddruk i sposób wykończenia, można wykorzystać elastyczność modułu cyfrowego bez przezbrajania pozostałych sekcji. Gdy między zleceniami zmienia się również podłoże lub wykrojnik, te operacje nadal wpływają na wynik zmiany.
Test producenta pokazuje, że na jednej linii można w osiem godzin zamknąć konkretny pakiet dziesięciu zleceń. Do porównania z własną produkcją przydałoby się rozbicie wyniku na nakłady poszczególnych prac, czasy przezbrojeń oraz ilość odpadu rozruchowego. Te dane pozwoliłyby ocenić, ile wyniku daje prędkość druku, a ile organizacja całego przebiegu.
Źródło: Mark Andy







