Druk cyfrowy nie bez powodu zyskuje na znaczeniu – szczególnie tam, gdzie offset natrafia na swoje ograniczenia. Jedną z głównych barier offsetu pozostaje płyta drukarska. Choć może brzmieć to banalnie, brak konieczności jej stosowania w technologii cyfrowej ma dziś ogromne znaczenie – zarówno operacyjne, jak i środowiskowe.
Cyfrowe maszyny drukujące nie potrzebują wysokiej jakości aluminium, które wytwarzane jest w energochłonnym procesie. Nie ma też potrzeby transportu, magazynowania ani chemicznej obróbki płyt.
W druku cyfrowym eliminujemy również szereg substancji używanych w tradycyjnym offsecie: farby offsetowe, dodatki do roztworów zwilżających, rozpuszczalniki czy środki czyszczące z niepożądanymi składnikami chemicznymi. Choć warto zaznaczyć, że producenci offsetowi również nie stoją w miejscu – oferują dziś m.in. ekologiczne materiały eksploatacyjne i bezprocesowe płyty.
Mimo to, z punktu widzenia ryzyka, kosztów i zrównoważonego rozwoju, przejście na technologię cyfrową jest coraz bardziej uzasadnione. Tym bardziej że sytuacja geopolityczna i rosnące ceny surowców (m.in. na skutek wojen handlowych i problemów z łańcuchami dostaw) wzmacniają potrzebę elastyczności. A tę właśnie elastyczność daje druk cyfrowy.
Cyfrowe systemy świetnie odpowiadają na potrzeby rynku: rosnące zapotrzebowanie na krótkie serie, coraz krótsze terminy realizacji i mniejszą obsadę kadrową. Brak konieczności produkcji form drukowych oznacza niemal natychmiastową gotowość do druku, bez czasochłonnych ustawień. To przekłada się na oszczędności – zarówno czasowe, jak i kosztowe.
Gdy odczytać powyższy fragment w oderwaniu od kontekstu, można by go uznać za lekko przeredagowaną informację prasową Kodaka, sugerującą, że firma porzuca druk offsetowy. Biorąc jednak pod uwagę, że to właśnie w offset i produkcji płyt drukarskich Kodak ma silne oparcie, takie wrażenie wydaje się co najmniej zaskakujące.
Jak wyjaśnił Jim Continenza, dyrektor generalny Kodaka, we wpisie blogowym: – Nie zrozumcie mnie źle: nie jestem zwolennikiem całkowitego przejścia na druk cyfrowy. Maszyny offsetowe mają swoje niezaprzeczalne zalety – zwłaszcza w produkcji wysokonakładowej – i jeszcze długo z nami zostaną. Ale zamiast wybierać między jednym a drugim, warto podejść do tego na zasadzie: cyfrowy i offsetowy. To jasne, że osiągnęliśmy punkt zwrotny. Ignorowanie tego nie byłoby mądre.
Kodak nie wycofuje się z offsetu – raczej podkreśla, że druk cyfrowy staje się jego naturalnym i strategicznym uzupełnieniem. I że nie czas już na spory, tylko na rozsądne łączenie możliwości obu światów.
Wydanie 06/2026 Świat Poligrafii Professional



































