Początek września 2025 roku, to jak zawsze otwarcie sezonu targowego w naszej branży. Tym razem Warsaw Print-Tech Expo w kalendarzu wydarzeń pojawiło się na miejscu pierwszym.
Targi, ktoś mógłby powiedzieć, że targi były, są i będą jedną z najciekawszych form prezentacji swojej oferty, lub po prostu realnego spotkania się z klientami, partnerami biznesowymi, by podzielić się swoimi doświadczeniami, potrzebami i nowościami.
Ktoś inny – i o dziwo, jest tak dość często – twierdzi, że targi to po prostu przeżytek i dzisiaj formuła targów prezentowana przez organizatorów tych wydarzeń, jest po prostu nie do zaakceptowania.

A teraz fakty. Warsaw Print-Tech Expo to targi dopiero rozpoczynające swoją przygodę z poligrafią. Tak, wiem. Poznaliśmy zdanie wielu osób o targach, nawet tych, które były gośćmi podczas tej edycji. Nie warto, bo następne, o wiele ważniejsze są w styczniu. Bo tam jest więcej wystawców (czytaj: konkurencji), bo jest więcej zwiedzających itd. Tych argumentów do tego, by te konkretne targi się nie odbywały… padało znacznie więcej.
Ale naszym zdaniem, każdemu trzeba dać szansę. Zwłaszcza wydarzeniu, które całkiem serio, jest dedykowane branży poligraficznej. Czytaj „branży poligraficznej”. To czy się udało? Czy warto było się wystawić? Czy rzeczywiście była grupa odbiorców?
Opinie o targach przedstawimy w październikowym wydaniu czasopisma, zarówno organizatora, jak i wystawców, a może nawet odwiedzających. Tymczasem obejrzyjmy sobie trochę zdjęć…












































