Po roku wróciliśmy do firmy Böttcher Polska, aby ponownie spotkać się z zespołem i przypomnieć najważniejsze zasady udzielania pierwszej pomocy. Szkolenie rozpoczęliśmy dokładnie tak jak poprzednio tuż po godzinie dziewiątej rano. Na miejscu stawiła się cała grupa, gotowa do pracy, ćwiczeń i powtórzenia materiału.
Choć było to szkolenie przypominające, bardzo szybko okazało się, że warto przejść przez wszystkie najważniejsze tematy właściwie od początku. Zaczęliśmy więc od bezpieczeństwa własnego i poszkodowanego, oceny sytuacji oraz prawidłowego wzywania pomocy, czyli rozmowy z dyspozytorem i korzystania z numerów alarmowych.
Potem przeszliśmy do kolejnych zagadnień: tamowania intensywnych krwotoków, postępowania przy urazach, nagłych stanach zagrożenia życia, objawach zawału serca i udaru mózgu. Było dużo pytań, dużo praktyki i pełne skupienie. Szczerze mówiąc, właśnie takie grupy cieszą nas najbardziej zaangażowane, uważne i ćwiczące na 100%. Bo wtedy szkolenie naprawdę ma sens.



Osobną, bardzo ważną część spotkania poświęciliśmy resuscytacji krążeniowo-oddechowej oraz użyciu defibrylatora AED. To szczególnie istotne, ponieważ takie urządzenie od wielu miesięcy znajduje się w firmie Böttcher Polska, na parterze budynku.
Warto tu podkreślić jeszcze jedną rzecz. Firma poinformowała okolicznych sąsiadów, inne firmy działające w pobliżu, że w razie potrzeby można skorzystać z dostępnego u nich defibrylatora. To świetny przykład odpowiedzialnego podejścia do bezpieczeństwa nie tylko własnych pracowników, ale także osób znajdujących się w najbliższym otoczeniu.



Na zakończenie, jak zawsze, były certyfikaty oraz mała niespodzianka: jajko z niespodzianką, a właściwie jego żółte opakowanie, do którego można włożyć jedną parę rękawiczek jednorazowych i nosić ją zawsze przy sobie. Mały drobiazg, ale bardzo praktyczny, bo w pierwszej pomocy często liczy się to, co mamy pod ręką.

Dziękujemy całemu zespołowi Böttcher Polska za czas, zaangażowanie, dobrą energię i realną pomoc dla potrzebujących.

Szkolenie poprowadzili Renata i Mirosław Pawlińscy oraz Piotr Michalczyk, instruktorzy EFR — Emergency First Response.





