- Reklama -spot_imgspot_img

MultiDot: polska technologia, która zmienia sposób rastrowania

- Artykuł promocyjny -

Lepsze odwzorowanie szczegółów, mniejsze zużycie farby i większa stabilność druku – to najważniejsze efekty technologii MultiDot, opracowanej przez ekspertów Heidelberg Polska we współpracy z Politechniką Warszawską. Rozwiązanie powstało w Polsce, ale jest już wykorzystywane przez drukarnie w wielu krajach.

Raster jest jednym z podstawowych elementów druku offsetowego. To zbudowana z niewielkich punktów struktura, która pozwala odwzorowywać półtony, kolory i szczegóły obrazu. Ludzkie oko nie dostrzega pojedynczych punktów, lecz interpretuje je jako płynne przejścia tonalne.

– Poligrafia to jedno wielkie oszustwo – i tego się nie da ukryć. Widzimy pełną gamę barw, a na odbitce mamy jej ułamek. Ale odbiorca musi być przekonany, że widzi dokładnie to samo, co w naturze – mówi Andrzej Kunstetter, ekspert Heidelberg Polska.

Przez wiele lat zasady budowania punktów rastrowych zmieniały się stosunkowo niewiele. Pojawiały się nowe rozwiązania, jednak nie wszystkie znajdowały trwałe zastosowanie w produkcji. Zespół Heidelberg Polska postanowił sprawdzić, czy można opracować raster, który jednocześnie poprawi jakość obrazu, zwiększy stabilność procesu oraz ograniczy zużycie farby.

Od lewej: Andrzej Kuntetter i Tomasz Jasiński

Technologia opracowana w Polsce | Za stworzeniem MultiDot stoją Andrzej Kunstetter, Tomasz Jasiński i Marek Chmielewski – eksperci związani z obszarem prepressu i cyfrowego przygotowania produkcji w Heidelberg Polska.

Choć polski oddział firmy zajmuje się przede wszystkim sprzedażą, wdrożeniami oraz serwisem rozwiązań poligraficznych, właśnie tutaj rozpoczęto prace nad nowym sposobem rastrowania.

– Zrobiliśmy to samodzielnie, nie pytając w zasadzie nikogo o zdanie. Zdobyliśmy finansowanie, zorganizowaliśmy zespół i uruchomiliśmy projekt – wspomina Tomasz Jasiński.

Prace trwały ponad trzy lata. Projekt uzyskał dofinansowanie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, a do współpracy zaproszono Politechnikę Warszawską oraz drukarnie, w których rozwiązanie było testowane w warunkach produkcyjnych.

Technologia została następnie objęta ochroną patentową w wielu krajach. MultiDot działa w środowisku Prinect i wymaga odpowiedniej licencji. Nie wiąże się natomiast z koniecznością modyfikowania samej maszyny drukującej. Rozwiązanie zmienia sposób budowania punktu rastrowego. Jego geometria została opracowana tak, aby poprawić odwzorowanie szczegółów i zwiększyć liczbę możliwych kombinacji barwnych, a jednocześnie ograniczyć ilość farby potrzebnej do uzyskania oczekiwanego efektu.

Jakość, oszczędności i stabilność | Jedną z najbardziej widocznych różnic jest czytelność drobnych elementów obrazu. Podczas prezentacji technologii wykorzystywany jest przykład etykiety umieszczonej na fotografii butelki. Przy zastosowaniu tradycyjnego rastra znajdujący się na niej napis jest słabo widoczny. W wersji wydrukowanej z użyciem MultiDot można go odczytać bez dodatkowego powiększenia.

Technologia pozwala również rozszerzyć gamut kolorystyczny. Efekt ten wynika między innymi z kontrolowanego optycznego przyrostu punktu. Zastosowana struktura tworzy większą liczbę drobniejszych cieni, co wpływa na sposób postrzegania kolorów i szczegółów.

Drugim obszarem są oszczędności. Według danych przedstawionych przez Heidelberg Polska zużycie farby może być niższe o około 10–15 proc. Skala korzyści zależy jednak od rodzaju produkcji, stosowanych materiałów, nakładów oraz konfiguracji procesu. Mniejsza ilość farby oznacza nie tylko niższy koszt jej zakupu. W druku konwencjonalnym może także skrócić czas schnięcia oraz ograniczyć zużycie proszku. Stabilniejsze i szybsze dochodzenie do właściwego koloru pozwala natomiast zmniejszyć ilość makulatury podczas narządu.

Jako przykład Heidelberg Polska podaje drukarnię w Japonii wykorzystującą farby UV. W ciągu roku firma miała zaoszczędzić ponad 200 tys. euro wyłącznie na zakupie farby. Nie jest to oczywiście wynik, który można automatycznie odnieść do każdego zakładu. Pokazuje jednak skalę oszczędności możliwych przy dużej produkcji.

Istotna jest również stabilność druku w całym nakładzie. MultiDot pozwala uzyskać wysoką jakość obrazu przy niższej liniaturze. W tradycyjnym rastrze dla uzyskania szczegółowego obrazu często stosuje się liniaturę 70 lpcm, czyli 175 lpi. MultiDot może osiągnąć porównywalny lub lepszy rezultat przy 60 lpcm, czyli 150 lpi.

– Obraz wykonany MultiDotem przy niższej liniaturze jest po prostu gładszy. Im niższa liniatura, tym proces jest stabilniejszy – wyjaśnia Andrzej Kunstetter.

Niższa liniatura oznacza mniejszą podatność procesu na zmiany temperatury i wilgotności, właściwości farby czy stopień zużycia formy drukowej. W praktyce ułatwia to utrzymanie powtarzalnego koloru od początku do końca nakładu.

Wdrożenie bez zmian w maszynie | Od strony technicznej wdrożenie wymaga sprawnej maszyny drukującej, systemu Prinect oraz licencji MultiDot. Nie jest konieczna ingerencja w konstrukcję maszyny ani wymiana jej podzespołów.

Większym wyzwaniem może być zmiana utrwalonych przyzwyczajeń produkcyjnych. Operatorzy, którzy przez lata wypracowali określony sposób przygotowania i prowadzenia druku, nie zawsze od razu dostrzegają potrzebę modyfikowania procesu.

– Dobre jest wrogiem lepszego. Jeżeli do tej pory było świetnie, to po co mam to zmieniać? – zauważa Tomasz Jasiński.

Dlatego decyzja o wdrożeniu powinna wynikać nie tylko z oceny technicznej, ale również z analizy kosztów, rodzaju realizowanych prac oraz możliwych korzyści produkcyjnych.

MultiDot jest obecnie wykorzystywany przez drukarnie w Polsce i na rynkach zagranicznych, między innymi w Japonii, Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Chinach, Indiach, Szwecji, Republice Południowej Afryki oraz na Bliskim Wschodzie. Technologia pokazuje, że innowacje w poligrafii nie muszą zawsze powstawać w dużych, centralnych działach badawczo-rozwojowych. Czasami ich początkiem jest doświadczenie praktyków, którzy zauważają niedoskonałość dobrze znanego procesu i postanawiają sprawdzić, czy można go poprowadzić inaczej.

Materiał powstał na podstawie rozmowy Mirosława Pawlińskiego z Andrzejem Kunstetterem i Tomaszem Jasińskim z Heidelberg Polska, zrealizowanej w ramach podcastu „Niezbędnik poligrafa”.

Źródło: HEIDELBERG Polska


Puls branży PRINTNEWS cz. 21

Odpowiedz na jedno krótkie pytanie i pomóż nam uchwycić, czym dziś żyje rynek poligraficzny. Anonimowo, szybko, bez formularzy. Wyniki sondy wykorzystamy w redakcyjnym podsumowaniu tematu.

Co dziś najskuteczniej pomaga drukarniom pozyskiwać nowych klientów?


Dziękujemy za poświęcony czas.
Twój głos jest częścią szerszego obrazu tego, czym dziś żyje branża poligraficzna.

więcej...

A-Z Color nadal w tempie…

Pracownicy A-Z Color przeszli intensywny kurs pierwszej pomocy EFR, wzmacniając swoje umiejętności w nagłych sytuacjach oraz wspierając rehabilitację Simona.

Podcast 203. AI i zarządzanie barwą. Gdzie kończy się narzędzie, a zaczyna ryzyko? Marcin Dąbrowski

Sztuczna inteligencja rewolucjonizuje zarządzanie kolorem, analizując dane i przewidując problemy. Dowiedz się, jak wykorzystać jej potencjał w praktyce!

prenumeruj newsletter

Niniejszym wyrażam zgodę na umieszczenie moich danych osobowych w bazie SUNNY MEDIA (wydawca czasopisma Świat Poligrafii Professional, oraz serwisów: swiatpoligrafiipro.pl, printnews.pl) zgodnie z wytycznymi zawartymi w Polityce prywatności opublikowanymi na łamach www.swiatpoligrafiipro.pl. SUNNY MEDIA informuje o możliwości wglądu i poprawiania zgromadzonych danych zgodnie z RODO.

Tylko dla ciebie

spot_img
- Reklama -spot_img

Aktualności

- Reklama -spot_img