Inwestycja w oparty na „chmurze: system farbowy Vivo firmy Flint Group również wpłynęła na zwiększenie wydajności Label Tech. „Dzięki temu każda etykieta oferuje tę samą jakość, zarówno pierwsza jak i ostatnia z danego nakładu, co ma zasadnicze znaczenie dla spójności marki. Pozwoliło to także na drukowanie etykiet w czterech kolorach, podczas gdy wcześniej do tej samej pracy musieliśmy używać ich aż sześciu. Zwiększyło to liczbę zleceń realizowanych na jednej zmianie z czterech do ośmiu, co jest realną korzyścią dla naszych wyników finansowych” – dodaje James Costello.
Kolejnym planowanym przez firmę krokiem jest ujednolicenie stosowanego tu druku fleksograficznego i cyfrowego tonerowego, tak by poszczególne prace z tego samego zlecenia mogły być kierowane do obu rozwiązań, w zależności od wysokości realizowanego nakładu i dostępności maszyn.
Komentując dołączenie Label Tech do Asteria Group, James Costello mówi: „To był właściwy ruch poczyniony we właściwym czasie. Asteria rozumie na czym polega produkcja etykiet, a bycie członkiem grupy daje nam możliwość wymiany wiedzy i wspólnego mierzenia się z wyzwaniami rynkowymi. Ruch ten tchnął nową energię w naszą drukarnię i pozwolił na jeszcze bardziej dynamiczny rozwój. Jesteśmy przekonani, że posiadamy najlepszy zespół techników, specjalizujących się w druku fleksograficznym na irlandzkim rynku etykiet. Dzięki integracji w ramach Asteria Group, mamy też dostęp do znacznie większej wiedzy specjalistycznej”.
Antony Cotton, od niedawna pełniący funkcję Sales Managera w firmie Mark Andy podsumowuje: „Przykład drukarni Label Tech potwierdza, że technologia Mark Andy zwiększa wydajność produkcji także w długiej perspektywie czasowej. To ważny aspekt dla przyszłości każdej firmy, która decyduje się na wdrożenie rozwiązań Mark Andy, wyróżniający nas jako lidera na rynku wąskowstęgowych maszyn fleksograficznych. Cieszymy się, że Label Tech nadal czerpie z tego korzyści i kibicujemy jej w dalszym rozwoju w ramach Asteria Group”.
Źródło: Mark Andy







