Ekologia – wspólny priorytet Mark Andy i Beta-Point
Jak podkreślają właściciele drukarni Beta-Point, prosta i intuicyjna obsługa, ergonomia maszyny, a także doskonałe pasowanie – wszystko to ma wpływ na jej szybkie narządzanie, a co za tym idzie mniejsze straty materiałowe. Dzięki napędowi serwo dla każdego zespołu drukującego, niezależnemu nafarbianiu i dociskowi, a także zaawansowanemu systemowi kontroli naprężenia wstęgi, odbywa się to bez strat na wysokiej jakości końcowego produktu.
„To istotny element w ekologicznej strategii naszej firmy – mówi Beata Hoffmann-Pohnke. – Jest bowiem dla nas niezmiernie ważne być firmą nie tylko nowoczesną, ale także ekologiczną w największym możliwym obecnie dla nas stopniu. Maszyna Mark Andy wpisała się w ten trend. Krótki czas narządu to również mniejsze straty energii, farby, a także zredukowana ilość odpadów. A ponieważ nasze założenia na najbliższą przyszłość są bardzo ambitne, ekologiczny aspekt, jaki oferują maszyny Mark Andy był dla nas równie ważnym. Coraz częściej pytają nas o to również klienci.
Cieszymy się więc, że oprócz zastosowania materiałów ekologicznych, na których drukujemy obecnie wszystkie nasze etykiety, a także farb niskomigracyjnych, możemy im zaproponować również bardziej ekologiczny niż dotychczas proces druku. Wciąż oczywiście zdarzają się zleceniodawcy, dla których barierą staje się nieco wyższa, początkowa cena etykiety ekologicznej. Jednak wielu z nich – po przeanalizowaniu wszystkiego co się z tym wiąże i wnioskom, które wyraźnie pokazują, że utylizowanie odpadów etykiet mniej ekologicznych niesie ze sobą również niemałe koszty – decydują się na rozwiązania „eko”, co bardzo nas cieszy. Strategia ta buduje naszą przewagę konkurencyjną na rynku i z pewnością nas wyróżnia”.
Piotr Pohnke podkreśla również możliwość zastosowania w maszynie mniejszych kałamarzy farbowych (np. przy mniejszych nakładach).
„W efekcie przy tego rodzaju produkcji powstaje mniejszy odpad jeśli oczywiście nie można tych farb wykorzystać przy innym zleceniu. To nie tylko ekologia, ale także oszczędność – dodaje. – Ekologiczna produkcja to wprawdzie jeszcze nie standard rynkowy, ale jesteśmy przekonani, że w ciągu najbliższych lat ten aspekt zacznie odgrywać kluczowe znaczenie. Wówczas nasza drukarnia będzie do tych zmian znakomicie przygotowana. Wśród klientów Beta-Point są międzynarodowe koncerny, firmy z branż automotive, chemicznej, budowlanej, spożywczej i w coraz większym zakresie – kosmetycznej. Dla nich wszystkich ekologia staje się istotnym trendem, jesteśmy więc przekonani, że obraliśmy właściwy kierunek”.
Jak podkreślają właściciele Beta-Point, w maszynach Mark Andy ważnym był dla nich również fakt, że są to urządzenia modułowe, które można rozbudowywać wraz z potrzebami firmy.
„Obecnie tak skonfigurowaliśmy całe rozwiązanie, by spełniało ono nasze potrzeby, ale nie wykluczamy jego rozbudowy lub zakupu kolejnej maszyny” – mówi Piotr Pohnke.
Łukasz Chruśliński, Sales Manager Mark Andy Europe, dodaje: „To powód do dużej satysfakcji, że rozwiązania z naszej oferty otwierają nowe możliwości przed drukarniami, które istnieją na rynku od kilkunastu lat. Opcje rozwoju, jakie oferują rozwiązania Mark Andy, są bardzo duże. Cieszy nas fakt, że mogliśmy wesprzeć drukarnię Beta-Point w realizacji jej nowych pomysłów, oferując innowacyjne i ciekawe rozwiązania. Co równie ważne – poza walorami technologicznymi – jej właściciele doceniają również naszą kompleksową ofertę, która obejmuje doradztwo oraz zaplecze techniczno-serwisowe”.
Źródło: Mark Andy







