Elżbieta II, brytyjska Królowa, zasiadała na tronie ponad 70 lat. Nigdy nie zrzekła się tronu i nie oddała władzy. Najbliższe otoczenie podsuwało jej takie pomysły, co zresztą widać w serialu Netflixa The Crown. Były momenty zwątpienia z jej strony, jednak władzy nie oddała, przede wszystkim z powodu swojego głębokiego poczucia obowiązku oraz religijnego traktowania przysięgi koronacyjnej.
Dotrzymała obietnic złożonych podczas wejścia na tron w wieku 21 lat. To bardzo piękne. Królowa stała się symbolem Wielkiej Brytanii, gwarantem stabilności i kontynuacji monarchii. Stało się jednak coś jeszcze. Ta decyzja osłabiła następcę, jej syna.
Karol III objął tron w wieku 73 stając się najstarszym monarchą w historii Wielkiej Brytanii. Czego poddani mogą spodziewać się po królu, który walczy z chorobą nowotworową i jest narażony na szybkie odejście? Raczej niewiele. Brytyjczycy czekają na młodość, na energię. Karol jest wyłącznie władcą przejściowym.
Do 2030 roku 60 – 80 tysięcy firm w Polsce zmierzy się z sukcesją | Sukcesja to nie jest temat zarezerwowany dla poligrafii. To temat, który dotyka większość polskich biznesów. To temat, z którym mierzą się rodzime firmy utworzone w latach 90-tych w efekcie transformacji ustrojowej. Nie mamy od kogo się uczyć. Krajowe firmy z długą historią, gospodarka PRL zamieniła w państwowe przedsiębiorstwa, których losy potoczyły się zupełnie inaczej – wyprzedaże.
Mamy pierwsze pokolenie sukcesorów i ich rodziców uczących się na własnych błędach. A sukcesja jest tematem, gdzie nie wystarczy puścić wodze fantazji i powiedzieć jakoś to będzie. Nie wystarczy też przyjąć założenia, że wystarczy przepisać udziały i naznaczyć kogoś na stanowisko prezesa. Nie można również założyć, że następca ulepiony teoretycznie z tej samej gliny będzie kontynuował ten sam styl zarządzania. Sukcesja to głęboki i długi proces na poziomie strategii, wizji, zarządzania i przede wszystkim na poziomie mentalnym.
Oblicza sukcesji | Na początku warto zdiagnozować swój punkt startowy podchodząc do sukcesji. Jaki model pojawia się na horyzoncie, bo on będzie w dużej mierze definiował przebieg procesu. W oparciu o poligraficzne historie z wątkiem sukcesji można wyodrębnić następujące warianty:
- Drukarnie, w których dzieci weszły do świata rodziców nie próbując życia zawodowego poza strukturami rodzinnej firmy. I tu wyklarowały się 2 scenariusze. Albo się udało, albo doszło do sprzedaży biznesu lub połączenia z grupą międzynarodową
- Drukarnie, w których dzieci poszły swoją drogą, nauczyły się życia, biznesu, ktoś od nich wymagał i zdecydowały się przyjść do rodzinnej firmy dopiero po latach, z bagażem własnych doświadczeń
- Drukarnie, w których dzieci nie chcą słyszeć o kontynuacji biznesu ze swoim udziałem
- Drukarnie prowadzone przez wspólników, co oznacza, ze do biznesu może chcieć dołączyć kolejne pokolenie, ale wówczas od 2 wspólników i tu zaczyna się prawdziwy armagedon jak połączyć wizje, pomysły tylu interesariuszy. Podciągnę pod ten przypadek jeszcze wariant typu: 2 lub więcej dzieci od założyciela.
- Rezygnacja z kontynuacji tradycji rodzinnej, co może mieć kilka odmian. Senior lub seniorzy zostają bez następcy lub biznes się zamyka. Inny wariant to wejście osoby z zewnątrz, która przejmie obowiązki.
Znasz inne scenariusze? Chętnie poznam i dopiszę do listy.







