Ekorol, polski producent etykiet i opakowań, zainwestował w cyfrową maszynę do druku etykiet Durst Tau 340 RSCe, dostarczoną przez LFP Industrial Solutions. Nowa technologia już w pierwszych tygodniach pracy pozwoliła firmie podwoić wydajność produkcji i otworzyła drogę do przenoszenia krótkich oraz średnich nakładów z fleksografii do druku cyfrowego.
Rynek etykiet od kilku lat coraz wyraźniej przesuwa się w stronę krótszych serii, szybszej realizacji zamówień i większej elastyczności produkcji. Dla wielu drukarni oznacza to konieczność ponownego przeliczenia opłacalności poszczególnych technologii. Ekorol, polski producent etykiet i opakowań, zdecydował się odpowiedzieć na te zmiany inwestycją w cyfrową maszynę Durst Tau 340 RSCe, dostarczoną przez LFP Industrial Solutions.
Decyzja nie zapadła z dnia na dzień. Firma od kilku lat analizowała możliwości rozwoju produkcji cyfrowej, a z technologią Durst po raz pierwszy zetknęła się podczas targów Labelexpo Europe. Już wtedy dla zespołu Ekorol stało się jasne, że zmieniające się oczekiwania klientów — zwłaszcza w zakresie krótszych nakładów i krótszych terminów realizacji — będą coraz mocniej wpływać na sposób organizacji produkcji etykiet.
Pierwszym krokiem w tym kierunku była wcześniejsza inwestycja w cyfrową maszynę japońskiego producenta, zainstalowaną na początku pandemii COVID-19. Pozwoliła ona firmie zdobyć praktyczne doświadczenie w cyfrowej produkcji etykiet i lepiej zrozumieć, w jakich obszarach technologia ta może realnie uzupełniać, a czasem także odciążać druk fleksograficzny.
Jak podkreśla Piotr Modzelewski, dyrektor handlowy w Ekorol, sama cena jednostkowa nie zawsze pokazuje pełny obraz kosztów produkcji.
– W druku fleksograficznym pozornie niski koszt jednostkowy trzeba przekalkulować, dodając do niego koszt i czas realizacji formy drukowej. W przypadku krótkich serii druk cyfrowy wygrywa nawet tam, gdzie na pierwszy rzut oka fleksografia wydaje się tańsza – mówi Piotr Modzelewski.
Instalacja maszyny Durst Tau 340 RSCe została przeprowadzona przez Ołeha Maievskyiego, inżyniera serwisu LFP Industrial Solutions. Proces odbywał się etapami, a operatorzy byli szkoleni bezpośrednio podczas uruchomienia urządzenia. Dla zespołu Ekorol miało to duże znaczenie, zwłaszcza w porównaniu z poprzednią instalacją cyfrową, którą firma musiała w dużej mierze wdrażać samodzielnie, bez tak szerokiego wsparcia zewnętrznego.
– W LFP zawsze ktoś odbiera telefon. Nie czujemy się jak klient, który już dokonał zakupu. Czujemy się jak ktoś mile widziany, bo relacja nie kończy się wraz z podpisaniem listu przewozowego – podkreśla Modzelewski.
Durst Tau 340 RSCe pracuje w Ekorol od połowy marca 2026 roku. Choć maszyna obsługuje obecnie jedynie część całkowitej produkcji, firma już odnotowała podwojenie wydajności. Kolejnym etapem będzie stopniowe przenoszenie małych i średnich nakładów z druku fleksograficznego na nową platformę cyfrową. Pozwoli to lepiej wykorzystać potencjał technologii cyfrowej, a jednocześnie uwolnić moce produkcyjne w konwencjonalnym parku maszynowym.
Dla Ekorol inwestycja w Durst Tau 340 RSCe jest więc nie tylko zakupem kolejnej maszyny, ale elementem szerszej zmiany w podejściu do produkcji etykiet. Cyfra przejmuje tam, gdzie liczy się szybkość, elastyczność i opłacalność krótszych serii, natomiast fleksografia może być wykorzystywana tam, gdzie nadal najlepiej sprawdza się przy większych nakładach.
– Jedyne, czego żałujemy, to to, że mogliśmy podjąć ten krok wcześniej – podsumowuje Piotr Modzelewski.
Źródło: LFP Industrial Solutions







